www.olejkowyzielarz.pl

 

Balsam od 7 boleści

 

Wiele osób spyta się skąd i dlaczego taka nazwa?

 

Przyczyn uzasadniających jest sporo i praktycznie wszystkie związane są z cyfrą 7.

 

Po pierwsze i najważniejsze – balsam działa przynajmniej na 7 boleści.

 

Po drugie - skład - podstawowy to 7 ziół. Czyli arnika, hakorośl, kasztan, siedmiopalecznik, szelężnik, zagorzałek, złoty wąs. Składy modyfikuję w zależności od przeznaczenia bo jest parę odmian balsamu. Czasem włączam dziurawiec, krwawnik, ginko, czy więcej kasztana szczególnie jak są krwiaki. Poza tym sporo odmian balsamu zawiera olejki eteryczne. W zależności od tego czy ma być rozgrzewający czy bardziej chłodzący będą to: olejki - goździkowy, kamforowy, terpentynowy, eukaliptusowy, miętowy, mirrowy, czasem olibanowy.

 

Po trzecie – ważnym ziółkiem w miksturze jest to które ma siedem w nazwie czyli siedmiopalecznik błotny.

 

Podstawowym przeznaczeniem czy założeniem przy tworzeniu balsamu miały być wszelkie dolegliwości stawowo - kostno - ścięgnowe, praktycznie dowolne. Głównie związane z kontuzjami, bieganiem, chodziło o przezwyciężenie bólu a potem funkcje naprawcze. Poprzeczkę ustawiłem sobie wysoko bo preparat miał być głównie do zewnętrznego stosowania, tylko do pryskania i pomimo to działać. To zostało osiągnięte, a przy okazji wyszły inne właściwości balsamu. Ja całe życie miałem problem z kolanami, zawsze po wysiłku bolały - dzięki balsamowi ten problem mam już trwale z głowy.

 

Mimo, że efekt końcowy jest niezły to cały czas staram się balsam ulepszać. Balsam był i jest cały czas na etapie eksperymentów. Stosuję różne rozpuszczalniki do wytrawiania ziół - z eteru się wycofałem - są to alkohol etylowy i izopropylowy, złotego wąsa robię częściowo na glicerynie. Gdy stosuję olejki czy glicerynę to nie stosuję emulgatorów więc w butelce będą 2-3 warstwy płynu. Zawsze proszę o dokładne wstrząsanie przed użyciem.

 

Dalej głównym przeznaczeniem balsamu są bóle i sprawy stawowo-kostne wynikające z kontuzji, zwichnięć, złamań, uszkodzeń, przeciążeń. Nie ma większego znaczenia czy są to bóle krzyża, barku, kolan czy ręki. Zdecydowanie się poprawiają kontuzje ścięgna Achillesa. Balsam poza tym, że działa ewidentnie przeciwbólowo to również działa zdecydowanie przeciw zapalnie a nade wszystko naprawczo. Nie potrafię określić dokładnie mechanizmu czy głównych składników takiego działania. Wiem, że cała fitoterapia wschodnia która jest na zdecydowanie wyższym od naszego poziomie jako podstawowe zioło przy schorzeniach ruchu stosuje też siedmiopalecznik.

 

Jednak przy wszelkich świeżych kontuzjach niezbędne i obowiązkowe jest używanie żywokostu. Nie musi być mój balsam żywokostowy. Żywokost w mojej ocenie ma lepsze działanie naprawcze od balsamu od 7 boleści. Żywokost naprawdę jest bardzo ważny i niezbędny do takiej kuracji. Jednak do większości zastosowań wystarcza sam balsam od 7 boleści.

 

Toksyczność, uczulenia i skutki uboczne - do tej pory nie miałem ani jednego przypadku jakichkolwiek problemów, nie wystąpiły żadne uczulenia. Zresztą skład ziół czy olejków nie wskazuje aby mogły występować jakieś problemy. Oczywiście w przypadku uczuleń, alergii należy odstawić.

 

Dawkowanie: preparat jest przeznaczony do użytku zewnętrznego - wystarczy nawet jedno, max. dwa spryskania cienką warstwą bolącego miejsca, (tak żeby nie ściekało) można ale nie trzeba wcierać, na pewno wtracie jest lepsze ale niekonieczne bo wchłania się i zasycha szybko. Pryskać co 2-6h, w zależności od nasilenia dolegliwości i działania. Trzy razy dziennie często wystarcza. Częstsze użycie niż co 2h nie powoduje polepszenia stanu. Do buteleczki z balsamem dodaję atomizer, przyciąć wężyk i umieścić w buteleczce.

 

Inne zastosowania - preparat jest przeznaczony zasadniczo do stosowania zewnętrznego, jednak gdy rozpuszczalnikiem ziół jest alkohol etylowy i nie ma dodanych olejków to można też stosować wewnętrznie. Działa też oczywiście przeciwbólowo ale też w połączeniu z wyciągami alkoholowymi ziół uspokajających bardzo dobrze wycisza i ułatwia zasypianie i potem sen. Zresztą herbatka z samego ziela jest też tak polecana.

 

Sprawdza się przy wszelkiego rodzaju bólach - u 3 osób pomógł skutecznie w bólach zęba, to akurat nie jest dziwne, dziwne jest to, że potem te bolące zęby w ogóle się nie odezwały.

 

Gdzie sprawdza się mniej - czyli działa, ale już nie tak silnie - przy wszelkich starych, zastanych, przewlekłych problemach jak rwa, artretyzm, reumatyzm z zastrzeżeniem - u mnie i u drugiej osoby balsam stosowany na samym początku, co 1-2h zapobiegł atakowi rwy. Dwa dni stosowania i po problemie, atak nie nastąpił.

 

Sprawdza się doskonale przy herxach czy bólach boreliozowych, dnie.

 

Jest na pewno wiele innych zastosowań balsamu przy wielu dolegliwościach, mam nadzieję, że wspólnie zostaną odkryte.