www.olejkowyzielarz.pl

Właściwości olejków.

   Olejki eteryczne są to na ogół rzadkie, ruchliwe, lotne płyny o swoistych zapachach. Rzadko jest tak jak myśli większość ludzi, że mają konsystencję oleistą czy mazistą, najczęściej są bezbarwne ale również w pełnej gamie kolorów i odcieni – od jasnożółtego do zielonego czy błękitnego. Ich ciężar właściwy na ogół jest mniejszy od wody (unoszą się na niej), w wodzie nie są rozpuszczalne co ułatwia podstawowy mechanizm uzyskiwania olejków – destylacja z parą wodną. Pamiętajmy o tym bo ogromna większość autorów ulotek informacyjnych, stron WWW, producentów olejków czy nawet lekarzy czy terapeutów jeśli zaleca stosowanie wewnętrzne olejków to radzi aby je rozcieńczyć podawając je z jakimś płynem (sok, woda, herbata, mleko).

Jest to fałszywa i szkodliwa informacja – nie stosuj się do niej.

Oczywiście głównym składnikiem wszelkich tych płynów jest woda a w niej olejki się nie rozpuszczają i podawane w ten sposób wewnętrznie pozostają dalej czyste, stężone i niepotrzebnie podrażniają czy uszkadzają błony śluzowe i nabłonek co może być przyczyną poważnych problemów. Takie działanie stężonymi olejkami może prowadzić nawet w skrajnych przypadkach do zrakowacenia. Podrażnienia w 99% zagoją się bezproblemowo ale po co ryzykować znalezienie się w tym 1% jeśli ten sam efekt terapeutyczny osiągniemy stosując rozcieńczone olejki czyli zastosuj 16 kropel olejku rozcieńczonego do 25%, zamiast 4 kropel czystego olejku.

Olejki dobrze rozpuszczają się w alkoholach i tłuszczach (określa się to mianem – lipofilne). Bardzo dobrze rozpuszczają się w płynnych tłuszczach roślinnych które na ogół są stosowane do rozcieńczania olejków. Takie oleje w których rozpuszczamy olejki eteryczne nazywane są olejami bazowymi. Najczęściej używa się olejów roślinnych a głównie oleju z pestek winogron lub oliwę z oliwek. Olejki posiadają wysokie temperatury wrzenia które zawsze przekraczają 100 stopni Celsjusza i dochodzą nawet do 280. Wszystkie olejki palą się, przy spalaniu czasem kopcą, wydzielając silny, na ogół przyjemny aromat.

Jednym ze sposobów użycia olejków są kuracje dymem olejkowym.

Wszystkie olejki których stosowanie polecam są sprzedawane jako olejki do spalania.

 Olejki składają się z wielu złożonych związków chemicznych. Na ogół jest to kilkaset substancji. Mimo, że mamy XXI wiek to część z nich nie jest do końca poznanych, nie zawsze jest znana rola powiązań między tymi substancjami. Nie jest znany do końca mechanizm działania na drobnoustroje. Praktycznie z większości roślin czy ich owoców da się uzyskać olejki eteryczne. W niektórych roślinach zawartość olejków może dochodzić do 20% ale pozyskuje się je również z roślin zawierających 0,2% . O dobroczynnym działaniu olejków wiedziano już w starożytności używając ich m.in. do balsamowania. W czasach współczesnych nad większością olejków przeprowadzano różne badania naukowe. Wszystkie te badania potwierdziły bakteriobójcze, grzybobójcze, wirusobójcze czy pasożytobójcze właściwości olejków co tylko potwierdziło wcześniejszą 2000 czy 3000 letnią praktykę. Te właściwości i siła działania olejków są na poziomie antybiotyków.

 Wszystkie olejki mają niestety zmienny skład, są różne chemotypy olejków. To jest ich podstawowa wada która je dyskwalifikuje z użycia jako leki. Przykładowe czynniki które mają wpływ na konkretny skład danego olejku – gleba, nawożenie, nawadnianie, nasłonecznienie, termin zbioru, suszenie bądź nie przed procesem destylacji, odmiana rośliny.

Dowolny olejek wyprodukowany w dowolnym miejscu będzie miał inny skład niż olejek „wzorcowy”. Olejek szałwiowy, tymiankowy, oregano by wymienić te najpopularniejsze wyprodukowany może być w Polsce, Hiszpanii, Afryce czy w Chinach i jest oczywiste, że zawsze będzie inny od tego który jest wyprodukowany w innej strefie klimatycznej czy z innych odmian tej samej rośliny.

 Wystarczają naprawdę niewielkie dawki aby zabić większość patogenów o czym możesz się przekonać czytając wyniki badań z polecanej literatury. Zastosowanie olejków jest naprawdę olbrzymie, są stosowane jako przyprawy, środki konserwujące, jako środki terapeutyczne w ziołolecznictwie, kosmetyce, dermatologii, leczeniu oparzeń oraz w aromaterapii.

Aromat i aromaterapia to termin który stworzył badacz olejków, francuski uczony Gatefosse.

Zdarzyło się to przy okazji wykrycia rewelacyjnych właściwości olejku lawendowego. Sam możesz sprawdzić – jeśli oparzysz się mocno (tak, że wyskakuje pęcherz z płynem surowiczym) to posmaruj to miejsce jak najszybciej olejkiem lawendowym (nawet czystym) zobaczysz ,że pęcherz z albo nie powstanie albo zniknie.

Nie ma podobnie działającego preparatu wśród leków chemicznych.

 Aromaterapia dopuszcza zewnętrzne używanie olejków, np. w formie inhalacji, masażu, nacierania. Niejednoznacznie wypowiada się na temat stosowania wewnętrznego (doustnego), na ogół go nie dopuszcza. Wprowadzając olejki do organizmu poprzez drogi oddechowe wykorzystujemy jedynie ułamek procenta ich cennych właściwości. Wszystkie prace naukowe z którymi się zapoznałem i które wykazały właściwości biobójcze olejków czyli niszczące różne patogeny polegały na tym , że te patogeny musiały mieć kontakt z olejkami.

Być może nie doczytałem wszystkiego i gdzieś udowodniono , że podając olejki drogą inhalacji były one skuteczniejsze w działaniu niż podając wewnętrznie – chętnie sprostuję.

Praktyka pokazuje, że ciężko jest się wyleczyć z grzybicy wdychając tylko olejki a dużo skuteczniej to zrobimy zażywając je wewnętrznie czy nawet tylko nacierając skórę. Podobnie równie ciężko pozbyć się pasożytów działając na nie zapachem. Również przy boreliozie ciężko jest osiągnąć jakiś efekt stosując tylko zapachy a już zupełnie inny efekt osiągniemy stosując nacierania nie mówiąc o użyciu doustnym. Właśnie przenikanie olejków przez skórę i dalej roznoszenie ich za pomocą krwi i limfy do całego organizmu, przekraczanie bariery krew – mózg jest najbardziej niepojętą przez wszystkich właściwością.

To, że olejek zabija bakterie czy grzyby tak jak antybiotyk a czasem nawet lepiej już jest niepojęte i to przez większość lekarzy a jednocześnie to, że nie musi być połykany jak antybiotyk a jednak działa – to dla wielu już prawie czarna magia. Najciekawiej to wygląda przy boreliozie czy chlamydiach – posmarujesz rękę a przestaje Cię boleć głowa czy noga. Zasadniczo dawka 0,2g olejku odpowiadała 0,5-2g antybiotyku.

Są źródła podające, że drobnoustroje nie uodporniają się na działanie olejków – jeśli tak jest w rzeczywistości ( w co wątpię) to przewaga olejków nad antybiotykami byłaby ogromna. Niektóre składniki olejków mogą lokalnie uśmierzać ból (mentol, kamfora, eugenol). Osobiście uważam te zastosowania za lekko przesadzone bowiem specyfiki o takim działaniu zawierają poza olejkami inne domieszki (właśnie wyżej wymienione). Działanie przeciwbólowe olejków na pewno istnieje ale uważam, że ważniejsze jest działanie polegające na zabijaniu bakterii które ten ból wywołują – jak dzieje się w boreliozie czy chlamydiach, doskonale też sprawdza się przy bólach wywoływanych przez chore zatoki. Przykładem olejku likwidującego ból i niszczącego bakterie było powszechne stosowanie przez dziesiątki lat w stomatologii preparatów na bazie olejku goździkowego. Starsi pacjenci na pewno pamiętają ten zapach występujący czasem w gabinetach dentystycznych.

 Znane i wielokrotnie potwierdzone są właściwości antyseptyczne olejków. Odpowiednie kompozycje czystych olejków rozpylane w powietrzu zabijają praktycznie wszystkie bakterie. Są w Polsce oddziały szpitalne gdzie stosuje się tą metodę w codziennej praktyce. Podobnie jest gdy alkoholowy roztwór olejków używamy do dezynfekcji np.mycia podłóg, przecierania klamek, wykładzin, zabawek. System ten doskonale sprawdza się gdy walczymy z pasożytami. Podobnie można odkażać nasze zwierzęta domowe – po spacerze przetrzeć przynajmniej łapy roztworem olejku. Wystarczają na ogół 1-3% roztwory. System APOS który stworzyłem i polecam jest dobrym przykładem takiej praktyki.

 

Składy olejków.

 

Mimo, że oferowane przeze mnie olejki nie są lekami, kosmetykami czy suplementami diety i nie ma obowiązku podawania ich składu informuję jakich używam olejków do poszczególnych terapii. Jeśli chodzi o olejki boreliozowe czy chlamydiowe to ich skład jest nakierowany na zwalczanie bakterii i jako takie mogą być stosowane w dowolnie innych schorzeniach o podłożu bakteryjnym. Działają zawsze i w wielu wypadkach ich samodzielne użycie rozwiązuje wszelkie problemy. Wykorzystuje tutaj następujące olejki: cedrowy, eukaliptusowy, goździkowy, geraniowy, herbaciany, jałowcowy, kajeputowy, miętowy, niaouli, mirrowy, oregano, olibanowy, paczulowy, tymiankowy, z tymianku białego, sandałowy, sosnowy, szałwiowy, świerkowy.

Jeśli chodzi o olejki nakierowane przeciwko grzybom to głównie są to olejki: geraniowy, herbaciany, eukaliptusowy, miętowy, oregano, tymiankowy, rozmarynowy, szałwiowy, jodłowy. Olejek miętowy jest olejkiem zupełnie nie docenianym przy zwalczaniu grzybic i wszystkim kojarzy się z kroplami miętowymi stosowanymi przy problemach z układem pokarmowym. Tymczasem olejek ten ma potwierdzone naukowo właściwości rozbijania biofilmów grzybowych.

Wszystkie olejki używane w boreliozie czy w ogromnej większości przy grzybicach mają stężenie 25%.

Przestrzegam przed samodzielnym używaniem silniejszych stężeń.

 Stosując samodzielnie olejki pamiętaj aby zapoznać się z stanem wiedzy na temat właściwości danego olejku. Nie ma ludzi wszechwiedzących, autor tej strony też nie zjadł wszystkich rozumów. Celowo na tej stronie nie umieszczam spisu olejków z omówieniem ich właściwości. Stron z takimi opisami są dziesiątki. Opisy często są rozbieżne. Terapeuci też stosują różne olejki na jedno konkretne schorzenie. Korzystaj z przynajmniej dwóch źródeł wiedzy. Niektóre olejki zaburzają działanie tabletek hormonalnych czy podwyższają ciśnienie. Pamiętaj olejki to nie są oficjalnie stosowane leki. Są to silnie działające substancje których stosowanie przynosi wiele korzyści ale również mogą zaszkodzić.

Stosując olejki zawsze robisz to na własne ryzyko i odpowiedzialność.

Nie są znane ani opisane w literaturze naukowej - ja nie natknąłem się na żaden taki przypadek, wypadki uszkodzeń ciała czy pogorszenia stanu zdrowia po wewnętrznym użyciu olejków w zalecanych dawkach.

Jeśli ktoś dotrze do prac które mówią co innego to proszę o kontakt i podanie źródła wiedzy. Występujące pogorszenia stanu zdrowia są wyłącznie związane z reakcją Jarischa – Herxheimera czyli reakcją organizmu na zabijane bakterie, pasożyty czy grzyby. Większość chorych a nawet część lekarzy o tej reakcji nie wie. Jest to pogorszenie samopoczucia, stanu zdrowia, pojawienie się objawów grypowych, jest to zawsze reakcja przejściowa po której zawsze jest polepszenie.

Trzeba o tym pamiętać jak również o tym, że nie ma preparatów nieszkodliwych i nawet woda użyta w nadmiarze szkodzi.