www.olejkowyzielarz.pl

 

Zatoki

 

 

 

Zatoki a dokładniej ich infekcje bakteryjne czy nie daj Boże grzybiczo-bakteryjne to problem, który gnębi dość sporą liczbę ludzi. Przez klasyczną medycynę zatoki są leczone najczęściej antybiotykami. U sporej liczby osób ta kuracja odnosi skutek, jednak u równie sporej części ludzi na skutek "zahartowanych" bakterii te kuracje są nieskuteczne. Prowadzą z czasem do przeradzania się infekcji z bakteryjnej na grzybiczo-bakteryjną, która jest już zdecydowanie trudniejsza do zwalczenia, zwłaszcza przez klasyczną medycynę - po prostu brak jest środków zwalczających jednocześnie grzyby i bakterie. O skutkach ubocznych użycia antybiotyków i często się pojawiającej grzybicy nie wspominam.

 

Są na szczęście naturalne alternatywy, nie dość, że skuteczniejsze od antybiotyków to jeszcze powodujące zdecydowanie mniej negatywnych skutków ubocznych. Chodzi oczywiście o olejki eteryczne - są to jedyne znane na całym świecie substancje zabijające zarówno bakterie, grzyby jak i wirusy. Bardzo ważne jest to, że olejki zabijają wirusy, bo najczęściej od nich zaczynają się problemy z katarem i zatokami. Wielu lekarzy przepisuje na grypę czy przeziębienie antybiotyki, które na wirusy nie działają. Niewyleczona infekcja wirusowa z czasem może przekształcić się w bakteryjną czy bakteryjno-grzybiczą.

 

Opiszę jaki jest najczęściej mechanizm powstawania nawracających stanów zapalnych zatok. Pierwsza przyczyna to osobnicza skłonność do nadprodukcji śluzu, dalej niewłaściwa budowa anatomiczna, najczęściej chodzi o przegrody nosowe. Jeśli zatoki nie mają szans na swobodne oczyszczanie się to oczywistym jest, że z czasem w powstającej i zalegającej wydzielinie powstanie stan zapalny bo zagnieżdżą się bakterie, a nawet grzyby. Takie stany zapalne mogą prowadzić do powstawania cyst, polipów. Nie uważam, aby dieta miała jakieś rozstrzygające znaczenie choć należy ten aspekt brać pod uwagę.

 

Ja w tej pracy piszę tylko o stanach zapalnych wywoływanych przez bakterie, grzyby, wirusy. Należy jednak wspomnieć o alergikach - bardzo licznej kategorii osób która często ma „zawalone” zatoki. Są to osoby uczulone na przeróżne rzeczy, poza pyłkami roślin najczęściej jest to kurz czy roztocza. Pomoc tym osobom to temat na osobny artykuł, osoby te poza unikaniem alergenów czy stosowaniem różnych środków pomóc sobie mogą płukaniem zatok o czym wspomniałem później.

 

Jednak najczęstszą przyczyną nawracających problemów z zatokami jest kombinacja 2 czynników. Pierwszy to oczywiście osłabiona odporność a drugim jest to, że nasze zatoki są już na stałe zasiedlone przez jakieś oporne bakterie, które tam są na skutek wcześniejszych, nieudanych terapii. Te bakterie (najczęściej chodzi o gronkowce i paciorkowce) często przebywają w biofilmie bądź są już uodpornione na wcześniej stosowane antybiotyki. Biofilm to taka oporna struktura bakteryjna, która mimo, że jest wielokrotnie opisana przez współczesną medycynę to jednak nie jest brana pod uwagę w czasie terapii.

 

Każdy kolejny nawrót infekcji i terapia wyglądać będzie i przebiegać według tego samego schematu.

 

Jest jakiś czynnik osłabiający odporność, następuje namnożenie się bakterii, wytwarza się stan zapalny, bierzemy antybiotyki, jest mniejsza lub większa poprawa i za jakiś czas znowu to samo. Lekarze nie wykonują posiewów, nie stosują celowanej terapii, każda kolejna antybiotykoterapia najczęściej tylko zwiększa liczbę i rodzaj opornych bakterii. Ponieważ antybiotyki zawsze wybijają jednak większość bakterii to w miejsce tych ubitych mogą z kolei zacząć pojawiać się grzyby – bo powstała luka, zwolniło się miejsce, a natura nie znosi pustki. Wtedy lekarz przepisze Fluconazol i należy się modlić aby zadziałał, bo statystycznie 30% grzybów jest na niego całkowicie oporna.

 

Praktyka oraz wszystkie badania naukowe mówią, że nie ma bakterii opornych na działanie olejków. Pozostaje wykorzystać to, że olejki dla swego silniejszego od antybiotyków działania nie wymagają łykania czy wąchania wystarcza tylko zewnętrzne użycie. Ich fantastyczna zdolność błyskawicznego przenikania skóry jest zupełnie nie doceniana.

 

Niezależnie od tego co atakuje nasze zatoki, jaka bakteria i na jakim stadium choroby się znajdujemy to olejki zawsze będą pomocne i skuteczne. Oczywiście nie stosuje pojedynczych olejków lecz ich mieszaniny, aby wykorzystać efekt synergii. Są to olejki do smarowania zatok, stosujemy je zewnętrznie czyli nie łykamy, ani wdychamy ani nie smarujemy wnętrza nosa. Właśnie takie mieszanki olejkowe stosowane zewnętrznie w terminie do 7 dni u 50-60% chorych rozwiązują skutecznie i do końca problemy zatokowe. Długość stosowania wynika z wywiadu czy zaawansowania infekcji. Niezależnie od tego jak bardzo i czym są zainfekowane zatoki to zastosowanie olejków przy infekcji bakteryjnej zawsze i w 100% przynosi ulgę, zmniejsza dolegliwości.

 

Nie jestem wrogiem czy przeciwnikiem lekarzy, leków, antybiotyków, proponuję jedynie ziołową alternatywę.

 

Olejki zatokowe do stosowania zewnętrznego mają u mnie symbole KKO, KSX. Te 2 buteleczki olejków wystarczają najczęściej na przynajmniej jedną kurację zatokową.

 

Olejkami smaruje się zatoki - wystarcza tylko 1 kropla a nawet pół kropli na daną zatokę. Smaruje się 3 - 4 razy dziennie, na początku kuracji przez 2 dni 4 razy dziennie co 4 godziny. Umiejscowienie zatok można sobie sprawdzić na różnych stronach czy poradnikach, podaję przykładowy link. https://www.google.pl/search?q=umiejscowienie+zatok&biw=1366&bih=662&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwibptSJ1oPSAhWpCJoKHaoMBW8QsAQIMQ

 

Przy smarowaniu zatok nie używamy za dużo olejków, wystarczy 1 kropla, więcej niewiele da a przede wszystkim istnieje ryzyko podrażnienia oczu - olejki z dala od nich. Zalecam raczej smarowanie wszystkich zatok bo nie wiemy dokładnie czy, jakie, które, czym, w jakim stopniu są zajęte.

 

Jednak lekkie infekcje czy łatwe przypadki zdarzają się rzadko, większość ludzi ma zadawniony problem, oporne bakterie i same olejki stosowane zewnętrznie często nie wystarczają. Dlatego najczęściej konieczne jest zastosowanie „Świętej Trójcy” – czyli do olejków dokładamy propolis i zioła szwedzkie. Specyfiki te mogą być stosowane wewnętrznie ja jednak zalecam stosowanie zewnętrzne.

 

Pisząc o ziołach szwedzkich mam na myśli oczywiście nalewki na nich. Jeśli chodzi o wykorzystanie ziół szwedzkich to choć one same są potężnym środkiem, to ja jednak zalecam stosowanie ich razem z olejkami i propolisem.

 

Propolis - chodzi też o wyciąg alkoholowy. Są różne przepisy, ja swój propolis też różnie wcześniej robiłem, ostatnio robię własną wariację przepisu dr Różańskiego – stężenie ok 10% uzyskuję poprzez trzykrotne zalewanie czystym spirytusem 100g surowca zalewam 330g spirytusu 90-94% i trzymam, mieszam przez minimum 2 tygodnie, zlewam, pozostałość znowu zalewam tą samą ilością alkoholu, zlewam i trzeci raz to samo. Otrzymane płyny łączę, filtruję, zlewam do brązowych butelek i gotowe. Zawsze też używam propolisu z dwóch różnych pasiek. Propolis to prawdziwa naturalna potęga, można zażywać na wiele rzeczy i na parę sposobów, zarówno wewnętrznie, zewnętrznie jak i do okładów, ale słyszałem też o inhalacjach. Zakładam, że nikomu nie przyjdzie do głowy stosowanie wewnętrzne czy na błony czystego (stężonego) roztworu propolisu. Jednak nie ma absolutnie żadnych przeciwskazań aby wspierać się też wewnętrznie (po rozcieńczeniu) propolisem czy ziołami szwedzkimi.

 

Ja stosuję pewną sekwencję tych 3 środków (olejki, propolis, zioła szwedzkie) rozłożoną na cały dzień. Raczej nie ma dość silnych i opornych bakterii na taki zestaw.

 

Ja zalecam je stosować – kolejno i warstwowo czyli najpierw olejek który poza swoim bakteriobójczym działaniem też natłuści nam trochę skórę. Czekamy aż większość olejku się wchłonie. Następnie pryskamy czy smarujemy zatoki ziołami szwedzkimi, znowu odczekamy chwilę na wyschnięcie i na koniec pryskamy czy nanosimy propolis – woski w nim rozpuszczone utworzą pewien rodzaj szczelnej błonki.

 

Jak wszyscy wiemy zatoki są wrażliwe na zimno i przeciągi dlatego powinniśmy ich unikać. Jednocześnie ciepło użyte w czasie kuracji w znacznym stopniu zwiększa efektywność zastosowanych środków. Ogrzewać zatoki możemy na parę sposobów. Możemy wykorzystać różnego rodzaju lampy na promienie podczerwone, możemy zastosować okłady – ciepłe kompresy. Możemy do tego wykorzystać różne środki, np. woreczki z solą, nasionami – pszenicą, gorczycą, grochem. Wkładamy taki woreczek na parę minut do piekarnika i nagrzany kładziemy na zatoki. Pamiętać o zastosowaniu podkładu czyli np. chusteczki higienicznej. Możemy zakupić też taką praktyczną rzecz jak termo kompres – do kupienia w każdej aptece, przykładowy link http://www.aptekagemini.pl/category/artykuly-higieniczne-plastry-kompresy-opatrunki-kompresy-cieplo-zimno

 

Zawsze też warto się udać do lekarza, czy wykonać dowolną diagnostykę obrazową aby stwierdzić czy np. nie ma polipów. W przypadku polipów dobrze sprawdzają się inhalacje. Innym starym ziołowym sposobem jest wdychanie w takim przypadku sproszkowanego kłącza tataraku. Jednak najskuteczniejszą metodą wydaje się zastosowanie preparatów glistnikowych, ale to już wyższa szkoła jazdy. Tutaj jak wszędzie trzeba stopniować środki.

 

Uczulam na dłuższe (czyli przynajmniej 6 dni) stosowanie olejków jeśli chcemy problemu pozbyć się definitywnie. Często chorzy poprzestają na 2-3 dniach stosowania, ponieważ już wtedy przechodzi zdecydowana większość dolegliwości. Robią tak, jak często z antybiotykami, tymczasem chodzi o to, aby wybić bakterie do końca a nie tylko dobrze się poczuć.

 

Jednak Święta Trójca to nie wszystko co warto zrobić. Czasem zatoki są tak zawalone, że nie chcą „ruszyć i puścić”. O co chodzi z ruszeniem? Zastosowanie wymienionych wcześniej środków powinno spowodować oczyszczanie się zatok i spływanie (nosem i krtanią) bardzo brzydkiej, kolorowej wydzieliny.

 

Aby ruszyć zatoki możemy spróbować sposobu znanej zielarki p. Gosi Dobroń – smarujemy dziąsła czystym olejkiem goździkowym. Znowu wystarcza tylko 1 kropla, nanieść na palec i posmarować dziąsła. Innym pomysłem p.Gosi jest wykorzystanie tamponików namoczonych naparami z ziół i wkładanymi do dziurek nosa. Można tutaj wykorzystać takie zioła jak: arnika, dziurawiec, szarota błotna.

 

Jeżeli mamy zatkane dziurki w nosie możemy zastosować sposób polecany przez najlepszego polskiego naukowca - zielarza i fitoterapeutę dr H. Różańskiego: krople Xylometazolin (w aptece za ok. 5-6zł) wzbogacić paroma kroplami olejku cedrowego (5-10 kropli olejku na opakowanie kropli). Olejek cedrowy działa antywirusowo, przy czym jest na tyle delikatny, że można nim smarować wnętrze nosa.

 

Przy zakraplaniu nosa (obojętnie czym) proszę pamiętać o tym jak ważna jest pozycja - głowa musi być skierowana maksymalnie w dół.

 

Jeśli chodzi o smarowanie wnętrza nosa olejkami to ogromna większość olejków do tego nie nadaje się – są za mocne, spalimy błony śluzowe. Jest zaledwie parę wyjątków które możemy zastosować, m.in. wolno cedrowym, ewentualnie cyprysowym. Są źródła dopuszczające olejki z drzew iglastych typu świerk, sosna, kosodrzewina, jodła-pichtowy. Ja jednak uważam, że te olejki powinny być trochę rozcieńczone w dowolnym oleju roślinnym.

 

Gdy już mamy w miarę swobodny dostęp do zatok to warto zastosować płukanie zatok.

 

Jestem wielkim fanem płukania zatok metodą yala (jala neti), ponieważ  przynosi rewelacyjne rezultaty. Zobacz instrukcję jak to robić, wkleję 2 linki https://www.youtube.com/watch?v=9X5iqAaRSBI

 

https://www.youtube.com/watch?v=bg-w6zjZE9M

 

Podstawowym płynem do płukania zatok jest roztwór soli fizjologicznej czyli coś co możemy kupić w każdej aptece lub sporządzić samemu. Taka niedoskonała wersja, ale do zrobienia samemu to rozpuścić 0,9g zwykłej kuchennej soli (chlorek sodu) w 100ml przegotowanej wody. Pamiętajmy, że płyny do płukania zatok powinny być jak najbardziej sterylne stąd m.in. przegotowana woda.

 

Są inne dodatki które możemy dodawać do soli fizjologicznej bądź przegotowanej wody. Znanym i wielokrotnie sprawdzonym ziołem jest wrotycz, można stosować słabe napary. Podobnie jest z rumiankiem. Do płukania zatok można stosować propolis (przy rozcieńczeniu ok. 4-8 proc). Ja zamiast naparów polecam jednak nalewki z wrotyczu lub rumianku z dodatkiem nalewki wrotyczowej, można tez zastosować nalewkę z rdestowca. Stężenia takie same jak propolisu. Można też stosować nalewki na pączkach – np. topoli, jesionu, czeremchy. Jesion i topola są najmocniejsze.

 

Jeśli masz więcej pieniędzy a mniej czasu, to są gotowe preparaty do płukania – np. woda morska z propolisem.

 

O czym trzeba pamiętać przy płukaniu. Wskazane jest ciepło, dlatego płyn nie powinien być zbyt zimny, a samo płukanie warto robić, kiedy zatoki nie są zimne. Ciepły płyn lepiej rozpuszcza złogi, ideałem jest temperatura ok. 37 stopni. Istotny jest też przyrząd używany do płukania: u niektórych sprawdza się forma dzbanuszka, gdzie wykorzystuje się tylko siłę ciążenia, u innych pojemnik (jak od sinus rinse) gdzie wtłaczamy płyn pod ciśnieniem. Każda forma ma swoje wady i zalety, z jednej strony ciśnienie może pomóc i przetkać, z drugiej strony możemy zbyt dużym ciśnieniem coś uszkodzić.

 

Idealnym przyrządem wydaje się ten – łączy w sobie 2 formy i funkcjonalności http://www.yogaprosess.com/polska/rhinohorn.html

 

Uwaga! Po płukaniu trzeba dokładnie wysuszyć zatoki. Nie wystarczy „wydmuchać” nos. Musimy pamiętać, aby robić to przedmuchiwanie niesłychanie delikatnie. Można podskakiwać i potrząsać głową, zmieniając pozycje głowy, tak aby "wytrzepać" wodę. Dobrym pomysłem jest zastosowanie po płukaniu jakieś formy ogrzewania zatok a najlepiej kolejnej dawki mojej kuracji łącznie z ciepłym kompresem.

 

Ponieważ mamy poważny stan i chcemy problem rozwiązać do końca to teraz po płukaniu, osuszeniu i rozgrzaniu zatok najlepiej zastosować inhalacje. Zalecam do tego specjalny olejek. Mieszanka do inhalacji (INHA) składa się z sześciu czystych (100 proc.) olejków oraz 20 proc. olejku mirrowego. Zalecam 5-10 kropli INHA na jeden zabieg inhalacyjny. Jaki aparat do inhalacji czy nebulizacji wykorzystać – ja jestem zwolennikiem kupowania tych ze średnio – niskiej półki cenowej - 80-120zł. Chodzi o to, żeby jednak nie było to ręczny aparat a jednocześnie nie rozbijał olejków na zbyt drobne cząstki.

 

Podczas oczyszczania zatok trzeba się przygotować na schodzenie wydzieliny. Tego mogą być naprawdę spore ilości – płynu o nieciekawej konsystencji, zawartości i kolorze. Najlepiej oczyszczanie zaczynać od zatok nosowych, aby wydzielina z górnych zatok mogła swobodnie spływać. Każdy przypadek należy traktować indywidualnie. Przed zastosowaniem jakiejkolwiek terapii warto poradzić się najpierw specjalisty.

 

Jeśli miałeś robioną punkcję to okres po tym zabiegu też jest idealnym okresem do zastosowania mojej kuracji.

 

Jeśli nie masz przekonania do metod naturalnych czy olejków i płukanie zatok metodami naturalno-ziołowymi Cię nie przekonuje, to w wykonaniu klasycznej medycyny istnieje inna metoda płukania zatok - urządzenie hydrodebrider. Jest to zabieg wykonywany przez lekarzy, trochę kosztuje, jest zdecydowanie bardziej inwazyjny i bardzo niewiele lekarzy go stosuje. Poza tym żaden lekarz nie stosuje olejków, a już w ogóle ziół do płukania zatok. Ja twierdzę, że dodawanie dodatków ziołowych do płynu do płukania zatok zdecydowanie zwiększa skuteczność tego zabiegu. Wklejam link pokazujący jak działa i o co chodzi https://www.youtube.com/watch?v=iGd2FozEyHc

 

Mam nadzieję, że pokazałem parę dróg do rozwiązania problemu z jakim styka się naprawdę wiele osób. Generalnie jest naprawdę sporo naturalnych metod i środków, nade wszystko tanich, dostępnych, skutecznych i bezpiecznych aby większość z chorych była w stanie sobie samodzielnie pomóc. Jeśli chcesz skorzystać z moich sprawdzonych preparatów to bardzo się cieszę. Ich koszt wygląda następująco: Święta trójca czyli 2 podstawowe olejki zatokowe oraz gratis po 20ml propolisu i ziół szwedzkich to 36zł; 2ml olejku cedrowego i goździkowego kosztuje po 6zł; olejek INHA to 16zł. Dolicz jeszcze koszt priorytetowej przesyłki poleconej w wysokości 15 zł.

 

 

 

Jeśli ktoś ma poważny problem czy chce  skorzystać z moich olejkowo - zielarskich porad i konsultacji to jest taka możliwość, oczekuję wtedy paru rzeczy:

 

- wypełnienia odpowiedniej ankiety - zatokowa, wkleję na końcu

 

- ankietę proszę skopiować i obok udzielać odpowiedzi

 

- odpowiedzi ewentualnie na jeszcze parę pytań

 

- wpłaty na konto kwoty 55 zł. tytułem analizy ankiety, opracowania kuracji i ewentualnie konsultacji. W tytule wpłaty proszę wpisać kuracja olejkowa oraz nazwę swojego maila lub nazwisko.

 

- wszyscy korzystający z tej opcji mogą otrzymać gratis 100ml odpowiedniej nalewki do płukania

 

Konto  : 65 1050 1403 1000 0091 3709 8548 ; Jan Wojcierowski

 

 

 

Zatoki, ankieta

 

1.Płeć

 

2.Wiek.

 

3.Waga.

 

4.Wzrost.

 

5. Od kiedy są problemy z zatokami?

 

6. Na czym polegają?

 

7. Jaka jest diagnoza lekarska?

 

8. Czy uważasz ją za prawidłową?

 

9. Czy były inne diagnozy?

 

10.Jaka jest Twoja diagnoza?

 

11.Czy inne choroby są wykluczone

 

12.Jakie środki dotychczas były stosowane, dawki, czasokres?

 

13.Czy były brane sterydy, jakie, kiedy, dawki?

 

14.Jakie były, są efekty dotychczasowych terapii?

 

15.Jak to wygląda na przestrzeni dłuższego okresu czasu -miesiące, lata?

 

16.Czy aktualnie jest polepszenie, pogorszenie, czy stoi się w miejscu?

 

17.Co aktualnie jest brane, jak wygląda leczenie?

 

18.Co działa najlepiej?

 

19.Co działało najsłabiej?

 

20.Czy są i jak wyglądają skutki uboczne kuracji (żołądek, jelita, skóra, inne organy)

 

21.Po czym są najgorsze skutki uboczne?

 

22.Określ miejsca gdzie występuje ból?

 

23.Czy stale boli, czy tylko tam?

 

24.Określ natężenie bólu (1- słabe, 10-maksymalny, ból nie do wytrzymania)

 

25.Czy stosujesz środki p.bólowe, od kiedy, jakie, określ jak działają.

 

26.Czy Twoim zdaniem są zajete tylko jedne zatoki?

 

27. Jak objawy zmieniają się w miarę upływu dnia?

 

28. Czy nocą da się wyspać?

 

29. Czy były robione testy alergiczne, jakie?

 

30.Czy dolegliwości nasilają się czy zmniejszają w jakiś określonych porach roku?

 

31. Czy były robione inhalacje, parówki?

 

32. Jaką metodą, aparatem i czym?

 

33. Czy i jaki jest oczuwalny efekt inhalacji?

 

34. Czy były prowadzone nagrzewania zatok, jaką metodą?

 

35. Jakie były efekty nagrzewania?

 

36. Czy były robione testy na alergie pokarmowe?

 

37. Jakie badania zatok były przeprowadzane?

 

38. Podaj wyniki posiadanych badań.

 

39. Czy przegroda nosowa jest prawidłowo zbudowana?

 

40. Czy były punkcje, ile, jak długo potem było dobrze?

 

41. Czy były bóle uszu?

 

42. Czy i jaka jest wydzielina spływająca po tylnej ścianie gardła?

 

43. Jaka jest jej ilość, czy powoduje jakieś problemy z gardłem, żołądkiem, refluksem?

 

44. Czy było robione płukanie zatok, jaką metodą, przy pomocy czego robione?

 

45. Czy i co było dodawane do płynu płukającego?

 

46. Czy chorujesz na inne choroby, jakie?

 

47. Jakie bierzesz aktualnie lekarstwa?

 

48. Czy i jakie stosowałeś zioła, metody naturalne do walki ze swoim problemem?

 

49. Podaj wszelkie inne istotne informacje na temat swojego zdrowia.