Dwa zielone pesto, dwa różne smaki
Pesto nie musi powstawać wyłącznie z bazylii. Natka pietruszki również dobrze łączy się z oliwą, orzechami lub pestkami oraz twardym serem. Obie wersje mają podobną konsystencję, ale inaczej smakują. Dlatego przed wyborem zieleniny warto pomyśleć, z czym sos ma trafić na stół.
Bazylia wnosi charakterystyczny, intensywny aromat i delikatną słodycz. Przygotowane z niej pesto pasuje do makaronu, pomidorów, kanapek i pieczonych warzyw. Natka pietruszki jest mniej słodka, bardziej ziołowa i lekko pieprzna. Jej smak dobrze komponuje się z ziemniakami, kaszami, warzywami strączkowymi oraz prostymi sosami do warzyw.
Różnica zależy także od dodatków. Czosnek, ser i sok z cytryny potrafią łatwo zdominować delikatniejszą zieleninę. Najlepiej zacząć od niewielkiej ilości każdego z nich i doprawić pesto po spróbowaniu.
Jak przygotować zieleninę
Do obu wersji wybierz świeże, jędrne liście bez oznak psucia. Umyj je i dokładnie osusz: woda pozostała na liściach rozrzedza sos i utrudnia uzyskanie gładkiej konsystencji. Jeśli zioła pochodzą z doniczki lub ogrodu, odetnij potrzebną porcję tuż przed przygotowaniem pesto.
W pesto bazyliowym najwygodniej używać liści i miękkich wierzchołków pędów. Grubsze łodyżki mogą pozostawić w sosie włókna. W przypadku pietruszki drobne, delikatne części łodyżek można wykorzystać razem z liśćmi, lecz twarde końcówki warto odłożyć. Dzięki temu pesto z natki ma pełniejszy smak, a jednocześnie łatwiej je rozdrobnić.
Nie ma potrzeby kroić liści na bardzo drobne kawałki przed miksowaniem. Wystarczy usunąć niepożądane łodygi i podzielić większy pęczek na porcje mieszczące się w kielichu blendera. Przy pracy ręcznej, w moździerzu, dodawaj zieleninę stopniowo, aby łatwiej połączyć ją z pozostałymi składnikami.
Dodatki i proporcje bez sztywnego przepisu
Na początek przygotuj dużą garść liści bazylii albo natki, niewielką garść orzechów lub pestek, trochę startego twardego sera, oliwę, odrobinę czosnku i sól. Miksuj krótko, dolewając oliwę stopniowo, aż sos osiągnie pożądaną gęstość. Zatrzymaj blender, spróbuj pesto i dopiero wtedy zdecyduj, czy potrzeba więcej soli, sera lub czosnku.
Do bazylii pasują łagodniejsze dodatki, które pozwalają zachować jej aromat. Można wybrać orzeszki piniowe, ale sprawdzą się również pestki słonecznika. Natka pietruszki dobrze znosi wyrazistsze połączenia, na przykład z orzechami włoskimi i niewielką ilością soku z cytryny. Cytrynę dodawaj ostrożnie: jej kwaśność ma ożywić smak, a nie zastąpić smak zioła.
Jeśli sos wydaje się zbyt gęsty, dolej trochę oliwy. Gdy ma trafić do makaronu, możesz rozluźnić porcję pesto niewielką ilością wody z gotowania tuż przed podaniem. Osoby unikające sera mogą go pominąć i skorygować smak solą oraz dodatkami. Pamiętaj jednak, że orzechy, pestki i nabiał mogą być istotne dla osób z alergiami lub ograniczeniami w diecie; przed podaniem gościom warto wymienić użyte składniki.
Które pesto wybrać do dania?
Pesto bazyliowe wybierz, gdy chcesz, by sos był głównym aromatycznym akcentem potrawy. Wystarczy połączyć je z ciepłym makaronem już po zdjęciu garnka z ognia. Dobrze smakuje też rozsmarowane cienko na grzance, podane z pomidorem. Nie trzeba go długo podgrzewać, aby rozprowadziło się w daniu.
Pesto z natki sprawdzi się, gdy szukasz świeżego dodatku do składników o łagodnym smaku. Łyżka sosu może urozmaicić gotowane ziemniaki, pieczoną marchew lub miskę kaszy. Jeśli natka wydaje się zbyt intensywna, przygotuj pesto z mieszanki natki i bazylii. To również dobry sposób na wykorzystanie niewielkich porcji obu ziół, które zostały po gotowaniu.
Przechowywanie gotowego sosu
Domowe pesto najlepiej przygotowywać w ilości, którą szybko zużyjesz. Przełóż je do czystego, zamykanego pojemnika i wstaw do lodówki zaraz po przygotowaniu; nie zostawiaj sosu na blacie na dłużej. Szczególnie przy dodatku czosnku nie traktuj warstwy oliwy jako sposobu na bezpieczne przechowywanie pesto w temperaturze pokojowej.
Najwygodniej wykorzystać pesto tego samego lub następnego dnia. Jeśli przygotujesz większą porcję, podziel ją na małe części i zamroź, aby rozmrażać tylko potrzebną ilość. Sos po rozmrożeniu może wyglądać inaczej niż świeży, ale po wymieszaniu nadal nadaje się jako dodatek do potraw. Zmiana zapachu, pleśń lub inne oznaki zepsucia są powodem, by go nie używać.



